"widok sam siebie nie widzi"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

mysikrólik

Wczoraj dziewczynki znalazły siedzącego przed naszym domem maciupeńkiego ptaszka. Prawdopodobnie uderzył się o szybę i oszołomiony stracił wewnętrzy kompas... Ptaszek okazał sie cudnym mysikrólikiem. Przynieśliśmy go do domu, żeby go spakować i zawieźć na krótki pobyt do ptasiego szpitala przy zoo.
Mysikrólik delikatnie podfrunął do fikusa i wyglądał jak ptaszek z bajki!
Nasza córka została wpisana do dokumentów jako osoba, któa znalazła mysikrólika. Możemy nawet dzwonić i pytać o jego stan zdrowia :-)





środa, 20 lutego 2013

zima

No i znowu pełnia zimy, śniegu napadało równiutko...
Sikorki przyszły przeprosić, bo ostatnio trochę zaniedbywały jadłodajnię na tarasie, ale przemyślały sprawę i będą się stołować...


Na dowód dozgonnej przyjaźni dostały nową zastawę - lnianą...

wtorek, 5 lutego 2013

Jest! Jest!

A właściwie to raczej: była.. W weekend... Sama widziałam- pierwsze już zielone pączki na drzewach, słońce, bezchmurne niebo... Nic innego, tylko WIOSNA...Tak było...
Dziś trudno w to uwierzyć, bo znowu chmury grube jak stąd do Australii, co chwilę coś z nich spada... A to deszcz, a to śnieg...

sobota, 19 stycznia 2013

wreszcie piękna zima

Teraz to mi się nawet podoba! Dzieci powolutku zdrowieją, wychodzą już na krótkie spacery, a za oknem jak u świętego Mikołaja: wolniutko spadające, ogromne płatki śniegu...

środa, 16 stycznia 2013

Otwarta wojna ;-)

"Ptaki" Hitchcocka to nic w porównaniu z inwazją gołębi, którą przeżywamy. Najpierw na gzymsie przesiadywał sobie jeden, nieduży, biedniutki i skromniutki. Potem sprowadził sobie na gzyms narzeczoną. Gruchali czule i szeleścili skrzydłami, gdy odlatywali na wycieczki. Potem uwili sobie gniazdko i zaczął sie problem... Ilość tzw. brudu, który spada z okolic gniazda gołębiego jest powalający. Powalający w przenośni i dosłownie, bo ptaki mają gniazdo w okolicach naszych drzwi wejściowych i bombardują nas, gdy wchodzimy do budynku... Po roku gołębia rodzina mogła już zostać nazwana małym stadem. Ile ich jest dokładnie nie wiem, ale siedzą sobie równym rzędem na gzymsie, hałasują od rana i oczywiście produkują ogromne ilości ohydnego "nawozu". Zakupilismy patyczki, które przykleja sie na gzyms, żeby ptaki nie siadały. Patyczki przyklejone, a ptaki siadają na wszystkich miejscach, gdzie nie ma tych kłujących odstraszaczy. Kilkanaście gołębi, sterta odchodów przy drzwiach. Koszmar jakiś.
Pytaliśmy znajomych, jakie metody sami stosowali w takich sytuacjach i co było skuteczne. Naklejki z wizerunkiem drapieżnika działają bardzo krótko. Ptaki się uodparniają. Natomiast najskuteczniejsza jest podobno figurka kruka.

Oczywiście mąż zamówił w sklepie internetowym, dzisiaj kruk przyjechał i teraz czeka na zainstalowanie. Jestem bardzo ciekawa, co gołębie na to...

wtorek, 8 stycznia 2013

Czary...?

Wczoraj wieczorem zmieniłam tło bloga na śnieżne, a dziś od rana sypie z nieba coś białego... Sypie i sypie, końca nie widać...
Czary, czy co?

Może za kilka dni powinnam zmienić tło na letnie?!

środa, 2 stycznia 2013

Resztki szronu

Wygląda jak kwiaty...

mieszkanie z widokiem

ciekawe, czy zamieszkane przez pierzaste, czy futrzaste...

sobota, 29 grudnia 2012

kiedy...

... pojawią się pączki?

piątek, 28 grudnia 2012

Trawy


I pomyśleć, że wcale nie mieszkam w stepie szerokim...

Przedwczesne marzenie

Prawie jak topienie marzanny...
Pomarzyć można, że to już...

czwartek, 6 grudnia 2012

i stało się



Przez kilka dni czaił się gdzieś za rogiem, a dzisiaj spadł! Już nie pierwszy, ale zrobił wrażenie. Szczególnie na kierowcach ;-)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

malowanie liści

Aby przetrwać chorobową nudę, zaczęłyśmy malować liście na biało.




Teraz mam pomalowane liście, ale nadal nie mam pomysłu, co z nimi zrobić...

piątek, 30 listopada 2012

Motto na nadchodzącą zimę:


"Wątpię w zimę
więc śnieg nie pada
na mój dom"
(Jerzy Harasymowicz)


Zapowiadają od jutra śnieg...
Zapowiadają, że spadnie...
Zapowiadają, że będzie zimno...
Zapowiadają, że będzie ślisko...
Czy naprawdę nie mogą zapowiedzieć czegoś w rodzaju niewielkiego upału?

Nadgryziony zębem czasu...

               Jak to przyroda sprytnie potrafi zorganizować: każdy znajdzie dla siebie coś na kolację...

wtorek, 27 listopada 2012

Rodzynkowa tajemnica

Odkryliśmy rodzinnie największy sekret tej jesieni:
teraz w zaniedbanych ogrodach rodzynki rosną na krzewach! Naprawdę!
A jakie slodkie!
A jakie kolorowe!

niedziela, 25 listopada 2012

Jesień

...nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz...
Trochę mi się przypomniało słynne zdanie.
Lubimy coś dopiero, gdy to tracimy...
Może ta jesień wcale nie była aż taka straszna...
Dziś słyszałam prognozę pogody na najbliższy tydzień i... uważam, że jednak wolę jesień mglistą, chłodną, ale "spacerowną", od jesieni deszczowo-śniegowej, wietrznej i przymrozkowej...
Teraz już po ptakach. I dosłownie, i w przenośni.

Ostatnie chwile przed prawdziwą zimą.
Ostatnie chwile na zamglone zdjęcia.



wtorek, 30 października 2012

Niebiański post

Dzięki temu, że odwożę dziecko do przedszkola, oglądam codziennie wschód słońca...
Dzięki temu, że odbieram dziecko z przedszkola, oglądam jeszcze zachód słońca...
A oto niebo wieczorne (chociaż o tej porze roku pojęcie "wieczór" jest mocno nieprecyzyjne...):

 
 

poniedziałek, 29 października 2012

Dokarmiamy, dokarmiamy!


Czas najwyższy! Klienci czekają!

U nas słoninka wisi od wczoraj, a kolejka sikorek długa jak w czasach głębokiego kryzysu...

Bo przecież dla nich właśnie rozpoczął się kryzysowy okres...

Więc przypomniam: dokarmiamy, dokarmiamy!