"widok sam siebie nie widzi"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 listopada 2012

Portret przodka

Uwielbiam muzea, szczególnie związane z malarstwem i rzeźbą. Hipnotyzują mnie opowieści przewodników, którzy rozczulają się nad każdym detalem. Też się wtedy rozczulam.

Lubię poznawać historię miejsc, w których jestem. Lubię oglądać "portrety przodków", słuchać historii o "białych damach" albo wchodzić po schodach, którymi "księżna zeszła ostatni raz przed wyjazdem z ojczyzny"...


Jeśli można mówić o przekazywaniu energii na odległość, odległość w przestrzeni i w czasie, to historyczne zakątki przekazują mi taką energię. Pozytywną!

niedziela, 25 listopada 2012

Jesień

...nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz...
Trochę mi się przypomniało słynne zdanie.
Lubimy coś dopiero, gdy to tracimy...
Może ta jesień wcale nie była aż taka straszna...
Dziś słyszałam prognozę pogody na najbliższy tydzień i... uważam, że jednak wolę jesień mglistą, chłodną, ale "spacerowną", od jesieni deszczowo-śniegowej, wietrznej i przymrozkowej...
Teraz już po ptakach. I dosłownie, i w przenośni.

Ostatnie chwile przed prawdziwą zimą.
Ostatnie chwile na zamglone zdjęcia.



piątek, 19 października 2012

Architektura

Trzeba być naprawdę pomysłowym człowiekiem, żeby w centrum dużego miasta umieścić taką panią:







Lubię niespodzianki, wyskakujące magikowi z kapelusza... Ta pani nie wyskakuje, ale zdecydowanie rozpycha się w dobrym kierunku :-)

niedziela, 15 lipca 2012

Spomiędzy drzew...

Las jest magicznym miejscem.

Uwielbiam las w letnie, słoneczne dni.

Wszystkie drzewa takie same, a każde zupełnie inne.

Wszystkie ścieżki takie same, a każda… i tak wiadomo…


Międzynarodowe...

Piękne miejsca są… międzynarodowe.

I drzewa są międzynarodowe. I domy na wsiach. I ogrody. Nawet stragany z kapeluszami. I zabawkami…

Morze też jest międzynarodowe…

Tylko my jacyś tacy dziwni… z tymi swoimi paszportami…