"widok sam siebie nie widzi"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

mysikrólik

Wczoraj dziewczynki znalazły siedzącego przed naszym domem maciupeńkiego ptaszka. Prawdopodobnie uderzył się o szybę i oszołomiony stracił wewnętrzy kompas... Ptaszek okazał sie cudnym mysikrólikiem. Przynieśliśmy go do domu, żeby go spakować i zawieźć na krótki pobyt do ptasiego szpitala przy zoo.
Mysikrólik delikatnie podfrunął do fikusa i wyglądał jak ptaszek z bajki!
Nasza córka została wpisana do dokumentów jako osoba, któa znalazła mysikrólika. Możemy nawet dzwonić i pytać o jego stan zdrowia :-)





poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Viburnum

Właśnie znalazłam u wujka googla, że Kalina po łacinie to Viburnum.
Raczej kojarzy mi się z jaszczurką. Albo z nazwą jakiegoś elementu w wiertarce...
Viburnum...
Dziwne, że starożytni takie trudne słowa wymyślali...

Wycieczka do ZOO.
Wiem, że wszyscy robią zdjęcia słoniom, ale to takie zabawne zobaczyć, jak ogromne cielska, wachlując uszami, stapają po śniegu... :-)

poniedziałek, 25 marca 2013

zaświeciło!

Od razu mi się humor poprawił, chociaż do temperatury zbliżonej do przyjemnej brakowało nadal około 25 stopni...
Ale nie narzekam - ważne, że dziś poczułam, że Słońce minęło szczęśliwie Równik i zaczyna świecić pod miłym dla oka kątem... Nawet nowy wianek na drzwi nabrał "kolorów"...
Już boję się nawet wymawiać to słowo na "wio...", bo gdy tylko o niej pomyślę, to znowu rano samochód odkopuję...

piątek, 22 marca 2013

czekam


Tak czekam i czekam na informację, że skoro zima, skoro śnieg, skoro mróz, to odwołali wiosenne porządki...
Czekam i czekam...
Wciąż czekam...



...nadal nic...
Ale nie tracę nadziei ;-)

czwartek, 21 marca 2013

W kółko Macieju

Grube, plecione kółko jako baza do wiosennej przepychanki kwiatowo-jajecznej :-)

środa, 20 marca 2013

wiosna w środku zimy

Mam ogromną nadzieję, że to jednak nie jest wiosna w środku zimy, tylko wiosna w ostatnich dniach zimy. Jedno słowo, a jaka ogromna różnica.
Jesteśmy zupełnie przysypani, trudno jeździć samochodem, trudno spacerować...
Dominują "zajęcia świetlicowe", czyli plecenie wianków, rzecz jasna.
Za drzwiami biegun północny, a na drzwiach Wielkanoc... Żeby się tylko reniferom nie pomyliło...

piątek, 15 marca 2013

przygotowania w kratkę...

Wiosna w kratkę. Taka będzie.
Wybranie koloru przewodniego okazało sie zbyt trudne. Wygrały kratki.
Wianki z gałęzi od sąsiadów czekają na swoje 5 minut...

czwartek, 14 marca 2013

tańczące zajączki

Zawsze mam kłopot z nomenklaturą: czy na Wielkanoc są zajączki, czy króliczki...
W każdym razie u nas na oknie pojawiły się zajączki. Skaczące cieniem na firance.

niedziela, 10 marca 2013

Przylecieli motylowie


 Motylkami z internetu zafascynowałam się znacznie wcześniej. Dziś rano okazało się, że nie mogę czekać ani minuty dłużej i wszystko, co się tylko nawinęło, zostało obmotylowane... Dwa gatunki- biały i z nadrukiem.

na tle firanki








czwartek, 7 marca 2013

grafika na płótnie





Przygotowałam bazę do szycia ozdób wiosenno-świątecznych. Transferową bazę oczywiście. Zebry są moimi faworytkami...
Zastanawiam się tylko, w jaki sposób uzasadnić obecność zebr wśród dekoracji wielkanocnych...

środa, 6 marca 2013

uwijas

Miał być trochę chwastowy, trochę ziołowy, trochę listkowy i trochę kwiatowy.
Gdybym miała nadać mu imię, byłoby to: Wczesnowiosenny Uwijas Łąkowy.
No i moje ulubione drzwi, pamiętające czasy pierwszych Polan. Prawie że...

czwartek, 28 lutego 2013

koniec

Jutro pierwszy marca.
Znaczy- wiosna.
I teraz już bez wymówek, że ostatni śnieg, że delikatny mróz...
Koniec z czapkami, z szalikami, rękawiczkami i grubymi swetrami!

Na drzwiach- wianek wiosenny, z lekkim akcentem wielkanocnym.

wtorek, 5 lutego 2013

Jest! Jest!

A właściwie to raczej: była.. W weekend... Sama widziałam- pierwsze już zielone pączki na drzewach, słońce, bezchmurne niebo... Nic innego, tylko WIOSNA...Tak było...
Dziś trudno w to uwierzyć, bo znowu chmury grube jak stąd do Australii, co chwilę coś z nich spada... A to deszcz, a to śnieg...