"widok sam siebie nie widzi"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2012

bluszcz...

Zastanawia mnie pochodzenie zwrotów, które wchodzą na stałe do języka. Tak jest również z "kobietą- bluszczem".
Ktoś, kto je stworzył, musiał być pilnym obserwatorem przyrody. I kobiet, rzecz jasna. Albo raczej nie był ich obserwatorem, tylko krytykiem... Krytyk przyrody - dobre sobie...

Serwetka - bluszcz stała się wzorem na drewnianej skrzynce.
Jest coś tajemniczego w bluszczu...
W skrzynce jeszcze nie :-)

wtorek, 11 grudnia 2012

malowanie "z łapanki"

Gdy nasze zimowe chatki schły w ostatnich promieniach zachodzącego słońca (a co, pomarzyć nie można? :-) ) moja starsza córka zdecydowała się wykorzystać tak wspaniałą okazję i pomalowała swoją sztalugę. Sztaluga jest malutka, a wersja w kolorze drewnianym już się jej znudziła. Oto dzieło rąk nastoletnich:



niedziela, 10 czerwca 2012

Decoupage...

Ceramiczne talerze kupowane za bezcen od producenta zachwyciły mnie od razu.
Można przy nich pobawić się w malowanie i w decoupage.
I świetnie się sprawdza "linia produkcyjna",

chociaż przy niej naprawdę muszę mieć się na baczności...
Pokusa, żeby chociaż jeden od razu skończyć, nie czekając na pozostałe, jest nie do opanowania...