Ktoś, kto je stworzył, musiał być pilnym obserwatorem przyrody. I kobiet, rzecz jasna. Albo raczej nie był ich obserwatorem, tylko krytykiem... Krytyk przyrody - dobre sobie...Serwetka - bluszcz stała się wzorem na drewnianej skrzynce.
Jest coś tajemniczego w bluszczu...
W skrzynce jeszcze nie :-)
a czym robiłas transfer? czy to decoupage?pozdrawiam Marta
OdpowiedzUsuńdecoupage...:-)
UsuńNiechaj Betlejemskiej stajenki gwiazdka
OdpowiedzUsuńRozjaśni pokoje Waszego gniazdka I szczęściem rozjaśni cały mrok
A z dróg życia usunie wszelki smutek, zło.Życzy Dorcia...
Niechaj! Niechaj!
UsuńDziękuję bardzo...
uwielbiam motyw bluszczu :)
OdpowiedzUsuń