"widok sam siebie nie widzi"

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel i farby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel i farby. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 stycznia 2013

piątek, 11 stycznia 2013

biało, biało, wszędzie biało...

No i stało się... Znalazłam białą farbę w maleńkim słoiczku... Stoi na niej jak byk napisane: i do drewna, i do tkanin, i do mnóstwa innych rzeczy, które mi wpadną w ręce... Kiedyś nabyłam ją drogą kupna w celu malowania wzorów na obrusie. Teraz opędzlowałam nią starą, szarą, nieciekawą donicę... Hm... Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że za oknem znowu śnieg (czy ta sprawa nie mogłaby nabrać jakiejś stabilności? albo śnieg, albo wiosna, a nie ciągle zmiany...!), a w donicy rośnie tragedia botaniczna, czyli reszta tego, co zostało po inwazji dwóch rozwścieczonych świnek morskich...


wtorek, 11 grudnia 2012

malowanie "z łapanki"

Gdy nasze zimowe chatki schły w ostatnich promieniach zachodzącego słońca (a co, pomarzyć nie można? :-) ) moja starsza córka zdecydowała się wykorzystać tak wspaniałą okazję i pomalowała swoją sztalugę. Sztaluga jest malutka, a wersja w kolorze drewnianym już się jej znudziła. Oto dzieło rąk nastoletnich:



poniedziałek, 3 grudnia 2012

malowanie liści

Aby przetrwać chorobową nudę, zaczęłyśmy malować liście na biało.




Teraz mam pomalowane liście, ale nadal nie mam pomysłu, co z nimi zrobić...