
Widziałam na jakimś blogu zdjęcie przezroczystej bombki, w której umieszczony był drucik z nanizanymi koralikami.
Bardzo mi się spodobała. Bardzo. Koraliki i bombki miałam w domu, drucik udało się zdobyć...
Nanizałam, umieściłam i ... i moje bombki wcale nie są aż takie piękne. To po pierwsze.
A po drugie- zupełnie nie mogę zrozumieć, w jaki sposób zrobiono zdjęcia pierwowzorom, że były takie błyszczące, rozświetlone, skrzące się i cudne... Moje za nic w świecie nie chcą na zdjęciu "wyglądać"... Z lampą, bez lampy, oświetlone, nieoświetlone, z przodu, z boku...
I ciągle blado :-)