"widok sam siebie nie widzi"

środa, 19 września 2012

W kwiecie wieku...

Deszcz pada, szaro i chłodno, aż słychać, jak grzyby rosną... 
Stół też dorósł. Wklejone płótno i gładki blat napędzają moją wyobraźnię...
Czarne korale, albo nie, lepiej perły! Czarna sukienka z obniżonym stanem, buty na kieliszkowatych obcasach, opaska na czole, cygaretka w ręku i kieliszek szampana... Najdroższego...
Założona noga na nogę i spojrzenie lekko z ukosa...
Na stole karty, z lewej strony podchodzi kelner z tacą, na której jest bilecik od pana, siedzącego w kącie sali...
Ale co to ja mówiłam? Ach, że słychać jak grzyby rosną... Chociaż wyobraźnia pracuje pełną parą. A wszystko przez ten stół!


...Pan uśmiecha sie i podnosi do góry kieliszek gestem, wskazującym na pewność siebie, a może nawet delikatną arogancję...

2 komentarze: