"widok sam siebie nie widzi"

sobota, 28 lipca 2012

Skrzyneczka- epilog

Aparat podładowany, słońce w zenicie (no, prawie...), więc skrzyneczka została obzdjęciowana.
Może z jednej strony jest trochę za bardzo przetarta, a z drugiej za mało, ale... ale przecież to bardzo, bardzo stara skrzynka, która od dziesiecioleci służyła jako nosidło do butelek i to wcale nie są żadne przetarcia, tylko naturalne zużycia, poobtłukiwania i zarysowania...
Tak, tak...





A nos jak u Pinokia rośnie, że pranie można na nim powiesić ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz