Natychmiast zaprzyjaźniła się z nim bardzo i postanowiła, że zrobi z niego "coś".
"widok sam siebie nie widzi"
wtorek, 23 października 2012
Trzecie życie wieszaka
Moja córka ma niewyczerpane pokłady wyobraźni. Jakiś czas temu sprzątała ze mną piwnicę w starym mieszkaniu (na własną prośbę!) i wynalazła stary, drewniany wieszak.

Natychmiast zaprzyjaźniła się z nim bardzo i postanowiła, że zrobi z niego "coś".
Tata powkręcał w drewnianą poprzeczkę haczyki, wieszak został przyklejony do ściany (okazało się, że wisząc na gwoździu stał się wagą i naszyjniki musiały wisieć na nim wyważone co do grama :-). Przyklejony nie rusza się wcale, co znacznie ułatwia życie). Teraz biżuteria prezentuje się na nim naprawdę pięknie!
Natychmiast zaprzyjaźniła się z nim bardzo i postanowiła, że zrobi z niego "coś".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
dobre!!!nie wpadłabym na to!ale na pewno zaraz bym miała dylemat: czy zostawic taki vintage czy przemalować na biało???pzdr
OdpowiedzUsuńświetny pomysł! ^^ cudnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńDokładnie taki chciałam zrobić!! Mam nawet stary wieszak! Super to wygląda - muszę się jednak zabrać za craftowanie:-)
OdpowiedzUsuń