"widok sam siebie nie widzi"

piątek, 28 marca 2014

Wiosna.... a jak wiosna to czas wicia wianków

A wszystko zaczęło się od jednego małego wianka, który moja siostra zamówiła dla swojej przyjaciółki  w prezencie imieninowym. Było to w lutym i zupełnie nie wiosennie za oknem.
Nie, nie tak ! Nie tak zaczęła się moja wiankowa przygoda !
Tak zaczęła się tegoroczna historia wianków z gąskami.
Oto on...

I tak się spodobał że powstało ich jeszcze kilka...



4 komentarze:

  1. Piękne wianki - śliczne są te gąseczki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Kiedy w lutym robiłam ten pierwszy wianek, to okazało się że mam gąski z ubiegłego roku i dlatego postanowiłam je wykorzystać. Wtedy nie przypuszczałam nawet że staną się przebojem tegorocznego sezonu wiosennego.

      Usuń
  2. Wspaniałe wianki stworzyłaś, stół, na którym się znajdą, będzie pięknie wyglądał:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń