Stary wieszak
Czekał, czekał no i wreszcie przyszedł na niego czas.
A właściwie to czas na publikację jego zdjęć.
Przerobiłam go już jakiś czas temu, ale jakoś nie było okazji żeby go pokazać, a przecież tak bardzo go lubię....
Ja też długo dojrzewałam do tego, co z nim zrobić bo jest bardzo stary i taki nasz rodzinny.... A co do daty, to przez długi czas miałam wrażenie (pewnie coś tu namieszałam na tym blogu) że mój blog zniknął z tzw. "pola widzenia' i już myślałam o nowym... a tu nagle pojawiły się Wasze wpisy. BARDZO DZIĘKUJĘ ! Cieszę się, że mogę znowu pisać bo mam tyle rzeczy do pokazania.
Ja też mam do niego wielki sentyment, tym bardziej że pochodzi ze starego strychu moich Rodziców. I nawet nie przeszkadza mi to że jest trochę krzywy. Może powinnam napisać (żeby się nie obraził) że u niego jedna nóżka....jakby trochę bardziej....
Bardzo dziękuję, muszę przyznać że też jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. Czasami tak już jest że czuję jakby większą odpowiedzialność za przerabiany mabel. Pewnie wynika to z sentymentu jakim darzę ten właśnie wieszak z trochę krzywą nóżką. Pozdrawiam
Mam też takiego staruszka, ale pomysłu jeszcze na niego nie ma. Zdziwiła mnie data posta. 7 luty?
OdpowiedzUsuńJa też długo dojrzewałam do tego, co z nim zrobić bo jest bardzo stary i taki nasz rodzinny....
UsuńA co do daty, to przez długi czas miałam wrażenie (pewnie coś tu namieszałam na tym blogu) że mój blog zniknął z tzw. "pola widzenia' i już myślałam o nowym... a tu nagle pojawiły się Wasze wpisy. BARDZO DZIĘKUJĘ ! Cieszę się, że mogę znowu pisać bo mam tyle rzeczy do pokazania.
Też mam taki wieszak:)Bardzo go lubię:)
OdpowiedzUsuńJa też mam do niego wielki sentyment, tym bardziej że pochodzi ze starego strychu moich Rodziców.
UsuńI nawet nie przeszkadza mi to że jest trochę krzywy. Może powinnam napisać (żeby się nie obraził) że u niego jedna nóżka....jakby trochę bardziej....
WOW! Wspaniale go przerobiłaś! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, muszę przyznać że też jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.
UsuńCzasami tak już jest że czuję jakby większą odpowiedzialność za przerabiany mabel. Pewnie wynika to z sentymentu jakim darzę ten właśnie wieszak z trochę krzywą nóżką. Pozdrawiam