"widok sam siebie nie widzi"

czwartek, 26 grudnia 2013

Syn marnotrawny, a nawet córka...

I święta nadeszły wielkimi krokami... Tupiąc po drodze...
Chyba wszystko co tylko mogło, wydarzyło się przez ten czas...
Dwie premiery, dwa marzenia i dwie poprzeczki ustawione na przyszłość bardzo wysoko...
Teraz wraca normalna normalność...

Wianek premierowy na początek nowego początku... Cudny, jak każdy z Pracowni Dekoracji...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz