![]() |
blue and heart (blues and hurt) |
Spada na delikwenta jakaś paskuda.
I plecy się garbią, i ramiona pochylają, i jak się człowiek powolutku otrząsa, to aż słychać, jak różne problemy się odczepiają i z hukiem spadają na ziemię.
I znowu wszystko zaczyna się układać jak najlepiej i wtedy...: Ryms!
No wiem, że raz pod wozem, raz na wozie, że fortuna kołem się toczy, że milion innych mądrości lud stworzył na ten temat... Wiem...
Ale czy nie mogłoby tak troszkę zachwiać tej równowagi na korzyść dobrego???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz