"widok sam siebie nie widzi"

czwartek, 19 lipca 2012

Panta rei...

Coś jest i jest. Patrzę na to codziennie i bardzo mi sie podoba. A potem nagle... podoba mi się... coraz mniej. I nagle oczywistą rzeczą jest, że nie podoba mi sie już wcale. I nawet patrzeć na to już nie mogę. I zmienić to muszę natychmiast.
Tak też sie stało z podpórkami półecznymi. Ładne były, ale bez przekonania. A potem tej ładności im ubywało, i ubywało, i w końcu całkiem jej ubyło...
I natychmiast, od razu, w tej samej sekundzie internet poszedł w ruch, zakup dokonany i jakże uciażliwe oczekiwanie na przesyłkę.
Pomalowanie i przywieszenie nowych podpórek to była kwestia 7 sekund. Albo i mniej.
No i wreszcie półka w przedpokoju wygląda tak, jak powinna. (stan na dziś... może sie zmienić...)

3 komentarze:

  1. ten dekor (podpórka/wspornik?) też cudny...aż mi głupio znowu pytać o miejsce pochodzenia...ale efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
  2. już spieszę z informacjami: dekory to sklep Drewex z Chodzieży, a podpórki- Yucca z Tarnowa Podgórnego.
    Namiary na internetowy sklep z dekorami- jak tylko odnajdę... :-)

    OdpowiedzUsuń