Przesuwasz dłonią po główkach lawendy a zapach odrywa sie od niej jak krople wody od fontanny.
Niesamowity zapach...
I jak to możliwe, że ususzone kwiaty pachną tak długo?
Skąd to się...?
Jak to...?
W jaki sposób...?
Dlaczego...?
Którędy...?
Kiedy...?
Jak to: kiedy? No teraz przecież! Już czuję przez uchylone okno!
Uwielbiam lawendę
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
A taka niepozorna...
UsuńTeż ją uwielbiam.
Moje dwa ulubione zapachy: lawenda i kokos...
Ulubione dziś, bo jutro może się zmienić ;-)