"widok sam siebie nie widzi"

czwartek, 10 stycznia 2013

Znowu zajęcia świetlicowe

Może to i dobrze, że śnieg już stopniał, bo my znowu w domu... Na dworze szaro-buro i ponuro, a w domu "grzejniczek" z goraczką momentami ponad 40 stopni nudzi się jak mops.
Dzisiaj robimy gliniane świeczniki z plastikowej wyściółki kartonika od kremu i pieczemy drożdżówki. Jutro będziemy szyć serduszka i ludziki wg projektu autorskiego dzieci... Oby tylko gorączka nie szalała...

Gdzie jest to pokrętło, którym się ją zmniejsza...?

2 komentarze:

  1. U mnie od rana pada na przemian deszcz ze śniegiem.Paskudna pogoda,dzieci wrócą zmoknięte i zmarźnięte,więc lecę ugotować rozgrzewającą zupę chińską.Przepis kiedyś zapisałam u siebie.Szybko się ją robi.A co do świeczników to pokaż je koniecznie.Ja wieczorem chciałabym zrobić lampiony ze słoiczków.Dziś mam pracę w domu przy komputerze i cieszę sie,że nie muszę wychodzić na zewnątrz:))Serdeczności dla "grzejniczka"i powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wtedy najczęściej to pokrętło gdzieś się zapodziewa. Cierpliwości i inwencji twórczej życzę.

    OdpowiedzUsuń