"widok sam siebie nie widzi"

środa, 16 stycznia 2013

jak nie studzić wody...

Potrzebowałam zimnej, przegotowanej wody. Najprostsza metoda, jaka mi wpadła do głowy: wodę do dzbanka, dzbanek na balkon - niech stygnie na mrozie. Oczywiście zapomniałam sprawdzać... Po jakimś czasie (dość długim, niestety...) wyszłam na balkon i oniemiałam. Dzbanek przymarzniety do balkonu, a na wodzie - piękny, artystyczny wręcz lód...
Dzieci zachwycone...

6 komentarzy:

  1. to czemu piszesz - jak nie studzić wody ?
    zachwycone dzieci to sprawa bezcenna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. He, he, jeszcze kilka minut i po dzbanku:)) Masz tam niezłą zimę u siebie:))
    Ubawiłaś mnie, a ki_ma rzeczywiście ma rację:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano właśnie, mróz rozsadziłby dzbanek jak nic, zdążyłaś zabrać; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze zastanawia mnie, dlaczego wzory na lodzie są takie różne... Czasem gładkie, czasem pofalowane, a czasem coś takiego jak w moim dzbanku...

      Usuń
  4. Witaj Kalino.
    Z Twojego tonu wnioskuję,że miałaś również frajdę z oglądania wzorków jaki zafundował wam pan mróz.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń