"widok sam siebie nie widzi"

wtorek, 11 grudnia 2012

malowanie "z łapanki"

Gdy nasze zimowe chatki schły w ostatnich promieniach zachodzącego słońca (a co, pomarzyć nie można? :-) ) moja starsza córka zdecydowała się wykorzystać tak wspaniałą okazję i pomalowała swoją sztalugę. Sztaluga jest malutka, a wersja w kolorze drewnianym już się jej znudziła. Oto dzieło rąk nastoletnich:



4 komentarze:

  1. takie malowanie spontaniczne najlepiej wychodzi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglada teraz ta sztaluga... A chatki z poprzedniego posta wyszły świetne!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chatki z daleka wyglądają jak namioty podróżników z początku XX wieku... :-) "Pożegnanie z Afryką" i te sprawy ;-) Z bliska wyglądają bardzo nobliwie...:-)

      Usuń