"widok sam siebie nie widzi"

niedziela, 2 grudnia 2012

ciepło - zimno

Na dworze czuć zbliżającą się zimę, a w domu dzieci zamieniły sie w dwa grzejniczki...
Bardzo wysoka gorączka zmienia świergoczące i brykające dzieci w potargane, blade i spowolnione przytulaski...
"Mamo, nie czytaj mi tej książeczki, bo ona mi się dzisiaj nie podoba"
"Mamo, boli mnie kolano"
"Mamo, mam takie suche gardło"
"Mamo, pić mi się chce"
"Mamo, jak stoję, to wszystko dookoła się rusza!"
A termometr niestety nie chce być miłosierny...

2 komentarze:

  1. Zawsze mogło być gorzej....gdyby mąż zachorował....dzieci twarde są ale jak mąż zachoruje to musisz się przekształcić w cierpliwą jak nigdy pielegniarkę 24 godziny na dobę:)))Faceci nie umieją chorować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a teraz niestety jeszcze ja mam gorączkę, co wcale nie ułatwia sprawy...

      Usuń