"widok sam siebie nie widzi"

środa, 28 listopada 2012

Wiankowej przygody ciąg dalszy





3 komentarze:

  1. I znowu zrobiłaś piękne wianki.Gratuluję z całego serducha.Ten z aniołkami jest taki subtelny...ja właśnie myślę z racji odnowienia kuchni o białych dekoracjach z odrobiną czerwieni.Masz talent!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odezwij sie do mnie na email,bo nie mogę znaleść Twojego a wyjaśnię Ci jak obejść to aby Ci co chcą wpisać u Ciebie komentarz,nie musieli wypisywać hasła,a masz tak teraz:)))Mi też dziewczyny pokazały jak to zmienic,a będzie łatwiej u Ciebie wpisywać komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanym faworytem jest dla mnie biały:)chociaż te pomarańczki też słodkie...

    OdpowiedzUsuń