Każdego ranka czuję, że jednak się stało... Że już nieodwołalnie, i nie konsultując tego ze mną, kończy się lato... Słońce próbuje jeszcze coś powiedzieć, ale... ale to już nie to samo...
Wykorzystałam leniwy, pokręcony promień słońca i spojrzałam trochę na przyrodę. Z bliska.
Jest bezwględne- nikogo nie pyta, czy może się juz skonczyć. Ale na Twoich zdjęciach jest takie piekne, ze mu wybaczam:))
OdpowiedzUsuńSą ludzie, którzy pewnie lubią zimę... Chyba są... Może są... Są...? Jest tu ktoś taki...? :-)
Usuńpiękne zdjęcia ^^ a właśnie zaczyna się moja ulubiona pora roku :)
OdpowiedzUsuńszeptem powiedziane.
OdpowiedzUsuńUroczo!